Koronkowy sezon.



Koronkowa sukienka, bluzka, koszula, rajstopy, paznokcie, torebka. A może tylko falbanka przy spódnicy wykonana z tego niezwykle pięknego materiału? Koronkowy trend był już obecny w 2010 roku, ale tej jesieni i zimy będzie miał chyba swoje apogeum. Jesień i zima, mimo że to chłodne pory roku, będą wręcz kipieć od koronek, a to dlatego, że koronki będą nam towarzyszyć w wielu stylizacjach i staną się ważnym elementem wizerunku. Poza ślubnymi ozdobami i bielizną, koronka nie była istotnym akcentem w modzie ostatnich dekad. Może dlatego, że jako materiał jest bezsprzecznie kojarzona z kobiecością i romantyzmem, a współczesna moda mocno odzwierciedla kobiece dążenia do emancypacji i rywalizacji z mężczyznami. I raczej na pierwszy plan wysuwał się trend zapożyczeń elementów z męskiej szafy, niż delikatne koronki w strojach dla kobiet.

 

To Miuccia Prada – projektantka podążająca zawsze swoją drogą – zapowiedziała powrót koronek. Pokazała je w swojej kolekcji już w 2008 roku. Francuscy twórcy ekskluzywnej koronki mogli zacząć świętować, bo wiadome było, że i reszta świata mody postawi w końcu na ten ozdobny, delikatny materiał. Tak się stało. I w każdym kolejnym sezonie modowym pojawiała się koronka – mniej lub więcej jej było, ale zawsze była obecna.

 

W tym roku projektanci oferują starannie dopracowane i przepiękne kreacje, w których właśnie koronki są mocno wyeksponowane. Kiedy ten trend minie? Trudno przewidywać. Pewnie zagości jeszcze w romantycznych wiosennych kreacjach, ale będzie to już inny charakter strojów, niż w aktualnym sezonie. Teraz ma odzwierciedlać kobiecość, zmysłowość, wieczorowe czarujące kreacje, tajemnicę i elegancję.

 

Odważne połączenia koronki i innych materiałów pojawiają się nie tylko na sukienkach, spódnicach czy legginsach, ale także w marynarkach, żakietach, torebkach i butach. Koronkowe motywy, najczęściej w kolorze czarnym, białym, brązowym i kremowym, znajdziesz w propozycjach marek: Amisu, River Island, Kappahl, New Look, Bershka, Mohito, Next, Mango, Tally Weijl i Topshop. .

 

Generalnie koronka to nie jest trend, który możemy przemycić do oficjalnej stylizacji. Odpada w zasadzie ze stroju biznesowego. Prywatnie natomiast, czy to na dzień, czy na wieczór, możemy próbować pobawić się tym wdzięcznym i bardzo ozdobnym elementem mody. Wszystko zależy od naszej pomysłowości i doboru dodatków. Możemy stworzyć wizerunek seksownej uwodzicielki, możemy też przemycić koronkę do stylu bardzo klasycznego, czy nawet pokusić się o koronke wersji casual.

 

Jedną z podstawowych zasad noszenia koronek jest warstwowe ubieranie się. Koronka jest warstwą wierzchnią, ale równie ważna jest warstwa pod nią, ta bliżej naszego ciała. W odważnych kreacjach warstwą wewnętrzną będzie dobrej jakości, już nie koronkowa bielizna. W mniej wyzywających stylizacjach koronka i to co jest pod nią stanowi nieodłączną całość.

 

 

Koronka dzieli się zasadniczo na dwie podstawowe odmiany: delikatną i grubszą. Delikatna charakteryzuje się większą elastycznością, jest również cieńsza. Najczęściej występuje na dekolcie, przy rękawach lub jako falbanka przy spódnicach. Drugą, grubszą, cechują wyraziste oczka i wzory. W tym sezonie właśnie taka będzie najmodniejsza: im bardziej wyrazista aplikacja na koronce, tym lepiej. Z tego rodzaju koronki powstają prawdziwe arcydzieła w postaci sukienek, spodni i bluzek, czy torebek.

 

Jeśli koronkowe ubrania nie przypadną nam do gustu, można się zdecydować na delikatny koronkowy wzór, który będzie stanowił piękną i bardzo kobiecą ozdobę, dodatek świadczący o tym, że jego właścicielka zna się na modzie i z obowiązującymi trendami jest zaprzyjaźniona. Niezwykle modnie i pięknie wyglądają sukienki, przy których koronka zdobi plecy, ramiona i dekolt. Można skusić się na koronkowy szal koronkową opaskę na włosy lub biżuterię z dodatkiem koronki ? na przykład duże bransolety z wtopionym misternym materiałem.

 

Justyna Jazgarska




Ten wpis został opublikowany w kategorii moda, stylizacja i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *