Makijaż „plus”, makijaż „minus”



Makijaż pań w okularach nie należy do łatwych. Trzeba znaleźć złoty środek godzący naturalne piękno oczu z tym, co widzimy przez szkła. Należy pamiętać nie tylko o zastosowaniu modnych kolorów i linii, ale przede wszystkim o dopasowaniu makijażu do rodzaju noszonych szkieł, w zależności od tego, czy wada wzroku polega na krótkowzroczności czy na dalekowzroczności. Makijaż „plus” różni się od makijażu „minus”.
Kobiety noszące okulary wykonując makijaż, powinny pamiętać o bardzo ważnej zasadzie. Każde szkło, a jest nim także soczewka okularów, „zabiera” około połowy wartości kolorów z makijażu oraz jego intensywności. Z tego też powodu makijaż osób noszących okulary powinien być mocniejszy o około 50%.

Makijaż pań krótkowzrocznych.

Soczewki – tzw. „minusy” optycznie zmniejszają oczy, a więc zadaniem makijażu jest ich powiększenie. Taki efekt możemy osiągnąć, stosując cienie w głębokich, naturalnych, jasnych kolorach. Należy używać jaśniejszych cieni przy wewnętrznym kąciku oka, rozprowadzanych aż do środka powieki, a ciemniejszych w kierunku brwi. Delikatne muśnięcie pod brwią cieniem białym, jasnobeżowym lub różowym, nawet z lekkim perłowym refleksem, podkreśli efekt makijażu. Nie stosujemy niczego co optycznie pomniejsza oczy, na przykład ciemnych cieni do powiek lub mocnych kresek obrysowujących oczy. Oko wyda się większe, jeśli przy nasadzie górnych rzęs narysujemy kreskę eyelinerem. Można ją przedłużyć, wyciągając poza linię rzęs, w kierunku zewnętrznego kącika oka. Bardzo efektowne są kreski rysowane od połowy powieki (oczy wydają się wtedy szerzej rozstawione), zwłaszcza gdy ich grubość stopniowo zwiększa się w kierunku zewnętrznego kącika. Rzęsy powinny być wywinięte do góry za pomocą zalotki i dokładnie wytuszowane. Bardzo ważny jest zarys brwi. Jeśli są zbyt jasne, należy je przyciemnić, zbędne włoski wydepilować.

Makijaż pań dalekowzrocznych.

W przeciwieństwie do „minusów”, „plusy” bardzo powiększają oczy. Powiększają również makijaż i każdą jego niedoskonałość. Dlatego musi być on delikatny, dyskretny i precyzyjnie wykonany. Używamy cieni matowych, naturalnych, w kolorze skóry. Na środku powieki rozprowadzamy ciemny cień, aby zmniejszyć wypukłość wywołaną szkłami. Kolorami, które zmniejszają optycznie powiekę, są neutralne szarości, beże i brązy, zgaszone fiolety w tonacji walorów ciemniejszych i matowych. Unikamy błyszczących, perłowych i jaskrawych cieni, które wyglądają zbyt krzykliwie. Kształt oka podkreślamy cieniutką kreską na powiece górnej. Obrysowanie dolnej powieki nie jest wskazane, ponieważ podkreśla linię oka. Niekorzystne jest też „przedłużenie” oka za pomocą kreski lub cienia. Cień i kreska, raczej koloru brązowego lub grafitowego niż czarnego, powinny kończyć się razem z linią rzęs. Przy oczach blisko osadzonych malujemy kreskę od połowy powieki górnej, przeciągając ja 2-3 mm poza kącik zewnętrzny oka. W celu optycznego powiększenia rozstawu oczu 1/3 powieki malujemy jaśniutkim cieniem. Rzęs nie podkręcamy zalotką, ale starannie i delikatnie tuszujemy. Bardzo istotne jest dokładne wyregulowanie brwi. Włoski nisko zarastające, powiększone przez szkła, wyglądają bardzo nieestetycznie.

Justyna Jazgarska




Ten wpis został opublikowany w kategorii makijaż i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Makijaż „plus”, makijaż „minus”

  • TinkerBell pisze:

    Ciężko wszystko spamiętać – przed lustrem trzeba myśleć, o typie urody, o tym jakie okulary, i jeszcze wiele innych składników. Mężczyźni mają chyba łatwiej;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *