Podkład idealny na lato



Pierwsze gorące dni już za nami, przed nami całe wakacje, warto więc zmienić nieco całoroczne nawyki makijażowe, aby wyglądać od rana do wieczora nieskazitelnie, mimo rosnących z każdym dniem temperatur. Jak co roku zastanawiamy się nad idealnym podkładem na tę najgorętszą porę roku. Czy istnieje taki kosmetyk? Jakie podkłady warto przetestować, a jakie odstawić na jesienną półkę? A może całkowicie zrezygnować z makijażu?

Kilka ogólnych rad.

 

Pamiętajmy, że dobrze dobrany podkład to podstawa makijażu. Co to znaczy dobrze dobrany? Po pierwsze dostosowany do koloru naszej karnacji. Nie sugerujmy się nazwami, którymi operują poszczególni producenci kosmetyków kolorowych. Jeden podkład w kolorze ivory będzie dobry dla jasnej cery, inny będzie za różowy, jeszcze inny za ciemny, a kolejny za jasny. Każdorazowo, dokonując zakupu, należy przetestować wybierany odcień. Jak to zrobić? Malutką kropelkę wybranego przez siebie kosmetyku nakładamy na twarz pozbawioną makijażu. Testować należy na żuchwie, ponieważ podkład ma być dostosowany zarówno do koloru twarzy, jak i szyi. Ma się zwyczajnie nie rzucać w oczy, nie odznaczać, ma być niewidzialny. Jeśli więc nie widzimy wcześniej wspomnianej kropli podkładu na twarzy, oznacza to, że dobrałyśmy idealny odcień dla siebie. Cały zabieg powinnyśmy wykonać w świetle dziennym, co może być niestety trudno wykonalne w warunkach sklepowych. W takiej sytuacji warto poprosić o próbki kosmetyku, albo zwyczajnie wyjść przed sklep i ocenić efekt w lusterku. Dlaczego światło dzienne? W sztucznym świetle sklepowych lamp zapewne wybierzemy podkład za ciemny, albo w nie do końca dobranym odcieniu ? za różowy, za żółty. W dziennym świetle, a w takim będziemy podczas wakacji najczęściej prezentować makijaż na naszej twarzy, wszelkie niedoskonałości i błędy będą doskonale widoczne. Po pierwsze odpowiednia jasność podkładu, po drugie ? odpowiedni odcień. Mamy do wyboru odcienie wpadający lekko w kolor różowy, mamy odcienie wpadające w kolor żółty, mamy kolory bardziej neutralne. Teoretycznie powinno być tak, że chłodne typy kolorystyczne, czyli lato i zima, powinny z półki wybierać odcienie neutralne lub wpadające w różowy, typy kolorystyczne ciepłe, czyli wiosna i jesień, powinny wybierać zdecydowanie ciepłe odcienie podkładów, czyli wpadające w żółty. Ale w praktyce nie jest to takie oczywiste, dlatego wracamy do punktu wyjścia, czyli do testu podkładu wykonywanego w dziennym świetle na linii żuchwy. Odcień, który będzie najbardziej zbliżony do odcienia naszej karnacji, będzie dla nas najlepszy. Ostatnia kwestia, ale równie ważna to nieodłączność podkładu i pudru. Jeśli decydujemy się na podkład „mokry”, czyli krem, fluid, mus, to koniecznie musimy po aplikacji podkładu, dokładnie zmatowić twarz pudrem – sypkim lub w kamieniu. Tylko w ten sposób spowodujemy, że nasza twarz stanie się „płótnem” przyjmującym kolejne zabiegi, czyli aplikację kosmetyków kolorowych, takich jak cienie, róże, bronzery. W przeciwnym wypadku, kosmetyki stałe nałożone na twarz pokrytą tłustą warstwą podkładu, zaczną się wałkować, brylować, spływać, cienie nie będą się dobrze rozcierały, a róż na policzkach będzie się prezentował w formie kolorowych placków. O tym warto pamiętać.

 

A może na lato damy urlop podkładom?

 

Skoro w takim razie niezależnie od pory roku, musimy wciąż wykonać pełen makeup, może zupełnie lub w jakimś stopniu z niego zrezygnować? Jest to bardzo kusząca opcja podczas wyjazdowych urlopów, kiedy to moczymy się w hotelowym basenie, zażywamy słonecznych kąpieli na pięknej plaży, zwiedzamy od rana do nocy różne zakątki świata lub naszego kraju… Warto dać odpocząć twarzy od codziennego makijażu, sobie dodać kilka minut odmładzającego snu, lub poświęcić więcej czasu na śniadaniowe leniuchowanie. Z tej opcji z pewnością chętnie skorzystają panie, które nie mają większych problemów z cerą, o ciemnej oprawie oka, o ładnych rysach twarzy. Dla nich wystarczy odpowiedni krem (koniecznie z filterm!) i można cieszyć się latem. Jeśli jednak mamy jakieś uwagi, co do stanu cery, lub bez makijażu nie wyobrażamy sobie życia, może warto spróbować wersję minimalną?

 

Wersja minimalna.

 

Zaopatrujemy się w lekki korektor idealnie dobrany do aktualnego kolorytu naszej twarzy (uwaga – korektor kupiony w zimie niekoniecznie będzie latem tym idealnym pod względem kolorystyki!), aplikujemy go w najbardziej problematyczne strefy twarzy, czyli pod oczy, punktowo na wypryski lub na przebarwienia, w bruzdy nosowo-wargowe, jeśli takowe posiadamy (tu się lepiej sprawdzi korektor o ton lub dwa jaśniejszy) i… jesteśmy gotowe do wyjścia. Jeśli nadal wydaje nam się, że czego brakuje, to tusz na rzęsy, błyszczyk na usta i lekki żelowy róż na policzki powinien dopełnić nasz wakacyjny wizerunek.

 

Panie, które wolą bardziej opalony look mogą skorzystać z kilku dostępnych na rynku „pudrów” wielofunkcyjnych. Są to kosmetyki w kamieniu, aplikuje się je pędzlem na nakremowaną wcześniej twarz (po odczekaniu chwili na wchłonięcie się pielęgnacyjnego kosmetyku). Jedna warstwa zazwyczaj wystarczy, aby subtelnie rozświetlić twarz, kolejne nadają koloryt, lub mogą pomóc w jego wyrównaniu, jeśli na przykład szyja jest dużo jaśniejsza niż twarz lub dekolt, a każda kolejna warstwa modeluje twarz, więc jest jednocześnie bronzerem. Puder ten nałożony mokrym pędzelkiem stworzy nam wspaniałą kreskę na powiece, suchym pędzlem wymodeluje oko.

 

Wersja standardowa.

 

Jeśli jednak bez zwyczajowego makijażu nie wyobrażamy sobie wyjścia z domu, warto na lato zaopatrzyć się w jak najlżejszy podkład. Z czego możemy wybierać?

 

Rodzaje podkładów.

 

Właściwości kryjące podkładu zależą głównie od zawartości białych pigmentów (talk, glinka kaolinowa, tlenek cynku i dwutlenek tytanu, związki miki i tytanu, mika pokryta dwutlenkiem węgla, mikrocząsteczki poliamidu, stearyniany wapnia, magnezu i cynku, krzemian magnezu), im jest ich więcej, tym współczynnik krycia wyższy.

 

Wyróżnia się następujące konsystencje podkładów:

 

Podkłady na bazie wody.

 

To kosmetyki w stanie płynnym, nazwane fluidami. Do tej grupy należą produkty o zróżnicowanej sile krycia, od lekkich transparentnych podkładów, po gęste, dobrze kryjące emulsje. Na lato warto rozejrzeć się wśród tych kosmetyków, wybierając najlżejszy, który jednocześnie zapewni nam oczekiwany stopień krycia.

 

  • Kremy koloryzujące.

 

To kosmetyki pośrednie pomiędzy preparatem pielęgnacyjnym a podkładem. Nie posiadają właściwości kryjących a jedynie wyrównują koloryt. Najlepiej sprawdzają się latem, gdyż pięknie podkreślają opaleniznę. Ze względu na to, ze nie tuszują niedoskonałości skóry, nie powinno się ich stosować w makijażu fotograficznym.

 

  • Podkłady nawilżające.

 

Kosmetyki te mają niski współczynnik krycia, posiadają za to składniki nawilżające, które pielęgnują skórę. Kosmetyki te nie zakrywają faktury skóry, w związku z czym w makijażu fotograficznym szczególnie sprawdzają się podczas pracy przy miękkim, rozproszonym świetle, a także w przypadku makijażu naturalnego i „beauty”.

 

  • Fluidy kryjące, matujące.

 

Podkłady kryjące, matujące dość dobrze tuszują niedoskonałości skóry.

 

Podkłady bezwodne.

 

To kosmetyki o konsystencji stałej, wytwarzane na bazie substancji tłuszczowych, wosków i silikonów. Mają silne właściwości kryjące. Aplikacja podkładów bezwodnych wymaga dość dużej wprawy. Raczej nie są polecane na lato do codziennych makijaży..

 

Podkłady sypkie mineralne.

 

W składzie tego kosmetyku znajdują się sproszkowane minerały (bez konserwantów, substancji zapachowych, itp.). Dzięki temu będzie on odpowiedni dla najbardziej wrażliwej cery. Zasadniczo podkłady mineralne są mało i średnio kryjące, choć zdarzają się produkty mocno kryjące. Mamy do wyboru podkłady mineralne: matowe, półmatowe (dające satynowe wykończenie), rozświetlające (idealne dla cery normalnej i suchej). Niewątpliwą zaletą tego kosmetyku jest jego podwójne działanie – wyrównanie kolorytu cery oraz zmatowienie twarzy. Sypki podkład mineralny zastąpi nam zespół „podkład + puder”. Taki podkład to idealny kosmetyk na wakacje dla pań, które nie wyobrażają sobie dnia bez makijażu.

 

 

Justyna Jazgarska

 

 

 




Ten wpis został opublikowany w kategorii makijaż i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *