Świąteczne upiększanie



Za chwilę zasiądziemy do wigilijnej kolacji. W ciepłej rodzinnej atmosferze, wśród blasku choinkowych lampek i światła świec. Każdy szczegół będzie miał znaczenie. Zarówno w kwestii wystroju, dekoracji, jak i kolejności serwowania i rodzaju świątecznych dań.  Odświętne kreacje, dopracowane fryzury, biżuteria, którą zakładamy na specjalne okazje… Nasz makijaż też powinien być odświętny i piękny.
Wigilijny wieczór jest jedynym w swoim rodzaju, dbamy o oprawę, o każdy szczegół, dlatego też postarajmy się przeznaczyć nieco więcej niż zazwyczaj czasu na wykonanie makijażu.

Podstawą idealnego wyglądu naszej cery jest odpowiedni demakijaż. O tym powinnyśmy pamiętać zawsze, nie tylko od święta. Demakijaż to wieczorny obowiązek i nie ma żadnego wytłumaczenia jeśli chodzi o odstąpienie od tej zasady.

Intensywność makijażu – nasz świąteczny makijaż nie powinien być zbyt mocny. Powinien być dopełnieniem naszego dopracowanego odświętnego wizerunku, powinien upiększać twarz, podkreślać jej atuty, ale nie wysuwać się na pierwszy plan.

Na początek wklepujemy w twarz krem. Im lżejszy tym lepiej, ale dostosowujemy rodzaj kremu do wymagań naszej cery.

Następnie jeśli jest to konieczne, aplikujemy bazy pod makijaż (przedłużające żywot makijażu, kolorowe do zadań specjalnych, matujące, rozświetlające, itp.).

Zanim nałożymy podkład, stosujemy kolorowe korektory (na zaczerwienienia zielony korektor, na sińce pod oczami żółty korektor).

Kolejnym etapem makijażu jest aplikacja podkładu. Podkład musi być idealnie dostosowany do koloru naszej cery, stopień krycia dobieramy do stanu skóry naszej twarzy, pamiętając, że im bardziej kryjący podkład, tym bardziej gęsty. Im bardziej gęsty – tym większe prawdopodobieństwo zebrania się w załamaniach skóry, podkreślenia ewentualnych zmarszczek. Mamy do wyboru różne podkłady – od kremów koloryzujących, delikatnie tonujących, aż po mocno kryjące kamuflaże.

Jeśli podkład nie pokrył niedoskonałości cery, to w tym momencie możemy użyć korektora w odcieniu cielistym.

Teraz czas na utrwalenie nałożonych wcześniej kosmetyków i na stworzenie bazy pod kosmetyki kolorowe, czyli puder. Najlepiej sypki.

Mając odpowiednio przygotowaną twarz (krem, baza pod makijaż, korektor, podkład, puder matujący), możemy rozpocząć zabawę z kolorami. Należy pamiętać, ze nie każdy kolor pasuje każdej z nas. Dobrze jest wiedzieć, jakim jest się typem kolorystycznym, aby makijażem, barwą włosów i stroju stworzyć spójny wizerunek. Makijaż może też być powiązany z obowiązującymi trendami, choć nie jest to konieczne jeśli chodzi o tak  wyjątkową okazję jaką jest Wigilia i święta.

Makijaż oka – nakładamy cienie, kredki, tusz do rzęs. Jakie kolory możemy zastosować? Proponowałabym dość delikatne, niezbyt ekstrawaganckie, najlepiej matowe. Róż + grafit, beż + śliwka, beż + brąz, róż + granat… Dokładnie tuszujemy rzęsy.

Teraz usta. Jeśli nacisk położyłyśmy na oczy, usta zostawmy na drugim planie. I taką wersję polecam. Podczas wigilijnego wieczoru, kiedy dość sporo się je i pije, trudno będzie zadbać np. O perfekcyjną czerwień pomadki na ustach. Lekki ale również dopracowany powinien być makijaż ust. Czyli konturówką w kolorze naszych ust obrysowujemy wargi, wypełniamy delikatną pomadką lub błyszczykiem. I gotowe.

Ostatni etap, jednak wcale nie mniej ważny niż poprzednie – modelowanie twarzy pudrem brązującym, ożywianie różem. Ten etap jest kropką nad i. Twarz nabiera trójwymiarowości (co jest istotne w przypadku zastosowania bardzo kryjącego podkładu), zostaje wysmuklona, kości policzkowe uwypuklone, ewentualnie można nieco rozświetlić cerę pudrem z delikatnymi drobinkami. Pięknie się będzie prezentowała w blasku świec…

Makijaż wykonany zgodnie z powyższymi zasadami będzie trwały, dopracowany i piękny. Wesołych Świąt! 

Justyna Jazgarska




Ten wpis został opublikowany w kategorii makijaż, uroda i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *